Problemy z rozrodem krów

Problemy z rozrodem krów

Płodność jest bardzo istotnym elementem opłacalności produkcji mleka, a zaburzenia w rozrodzie mogą stanowić poważny problem ekonomiczny w gospodarstwach ukierunkowanych na hodowlę bydła mlecznego. Kłopoty z rozrodem pojawiają się w stadach coraz częściej i dotykają zwłaszcza wysokowydajnych sztuk pochodzących z importu. Podłożem tych problemów są na ogół: niewłaściwe żywienie, aktywne procesy chorobowe bądź kombinacje obu tych czynników. Mówiąc o problemach z rozrodem mamy na myśli ciche, praktycznie bezobjawowe ruje, nieskuteczne krycia, resorpcje zarodków oraz ronienia we wczesnej lub późniejszej fazie ciąży.

Czynniki żywieniowe
W związku z karami za przekroczenie kwot mlecznych rolnicy nierzadko decydują się na ograniczenie żywienia. Chcąc zmniejszyć produkcję mleka dokonują niekorzystnych zmian w dawkach pokarmowych. Skutkują one niedożywieniem zwierząt, deficytem energetycznym oraz spadkiem odporności. Hodowcy zdają się zapominać, że za prawidłowy rozród odpowiedzialne są także określone mikroelementy i witaminy (m.in. kombinacja witaminy E i selenu, beta-karoten).
Istotną przyczyną zaburzeń w rozrodzie są błędy żywieniowe, a wśród nich niewłaściwy stopień pokrycia potrzeb energetycznych. W sytuacji ujemnego bilansu energetycznego potrzeby krów są częściowo pokrywane z rezerw energetycznych. Powoduje to utratę masy ciała oraz wyraźne pogorszenie kondycji zwierząt. Ujemny bilans energii może wpływać na płodność również w sposób pośredni, poprzez choroby metaboliczne dodatkowo potęgujące skutki deficytu. Stwierdzono, że podwyższona ilość wolnych kwasów tłuszczowych w płynie oocytowym powoduje obniżenie jakości żeńskich komórek rozrodczych. Nadmiernie ujemny bilans energetyczny wynika przede wszystkim ze zbyt niskiej koncentracji energii w dawce pokarmowej. Niestety możliwości zwiększania poziomu energii są ograniczone. Bardzo często zwiększanie udziału w dawce pasz treściwych (głównie szybko fermentujących zbóż) prowadzi do wystąpienia subklinicznej kwasicy żwacza. Alternatywą jest zwiększanie energetyki dawki poprzez stosowanie dodatku tłuszczu (tłuszcze chronione, kwasy tłuszczowe grupy omega 3, pełnotłuste nasiona lnu).
Pewien wpływ na rozród bydła ma również poziom białka w dawce. W skrócie – przy zbyt wysokim poziomie białka ogółem może dojść do nadmiernego nagromadzenia amoniaku, a zwiększenie jego koncentracji we krwi skutkuje wzrostem poziomu amoniaku i mocznika w narządach rozrodczych krów. Ponadto nadmierna ilość jonów amonowych w wątrobie zaburza proces glukoneogenezy, a tym samym przyczynia się do pogłębienia ujemnego bilansu energii.

Czynniki chorobowe
Na rozród krów w dużej mierze wpływają także czynniki zakaźne, a wśród nich m.in.: wirusy BVD i IBR, bakterie z rodzaju Chlamydia oraz zakażenia pierwotniakiem Neospora caninum.
Wirus biegunki bydła i choroby błon śluzowych (BVD-MD) oraz wirus zakaźnego zapalenia nosa i tchawicy bydła (IBR-IPV) to dwa patogeny, które bardzo łatwo rozprzestrzeniają się wśród stad krów. W przypadku zakażenia wirusem IBR mamy do czynienia ze zjawiskiem latencji. Oznacza to, że raz zakażone zwierzę jest nosicielem wirusa do końca życia. Patogen ten bytuje bezobjawowo w zwojach, splotach lub zakończeniach nerwowych. W momencie spadku odporności może dojść do aktywacji zakażenia do postaci objawowej manifestującej się między innymi zaburzeniami w rozrodzie (ronienia). Zakażenie wirusem BVD również może objawiać się ronieniami, głównie pod koniec ciąży. Najbardziej niebezpieczne dla krów jest zakażenie w pierwszym okresie ciąży. W przypadku braku przeciwciał odpornościowych może bowiem dojść do zakażenia płodu, w następstwie czego rodzi się osobnik trwale zakażony tzw. PI.
Problemy z rozrodem mogą być również wywołane obecnością bakterii z rodzaju Chlamydia. Namnażają się one w układzie rozrodczym krów, w tym głównie w macicy i uszkadzając jej śluzówkę skutecznie utrudniają zacielanie krów. Zwierzęta zakażone drobnoustrojami z rodzaju Chlamydia wykazują skłonność do poronień, zwłaszcza w 4 – 5 miesiącu ciąży. Rozprzestrzenianie się tej jednostki chorobowej następuje często za sprawą buhajów oraz personelu zajmującego się inseminacją zwierząt.
Neospora caninum jest „psim” pasożytem. Krowa zakaża się jajami zjadając psie odchody. Po dostaniu się jaj pasożyta do przewodu pokarmowego przeżuwacza wylęgają się z nich postacie młodociane pierwotniaka, które wędrują do macicy krowy i zagnieżdżają się w niej. W efekcie dochodzi do obniżenia płodności. Krowa może mieć niewyraźne bądź bezobjawowe ruje lub z tylko nieznacznie zaznaczonymi objawami. Ponadto zakażone zwierzę wykazuje większą tendencję do resorpcji zarodków, co objawia się powtórkami inseminacji pomimo wcześniej stwierdzonej ciąży. Krowa może również ronić cielęta w 4 – 5 miesiącu ciąży.
Główne przyczyny zaburzeń w rozrodzie krów związane są najczęściej z powtarzającymi się błędami natury organizacyjnej, żywieniowej, weterynaryjnej oraz występowaniem wad wrodzonych i schorzeń narządów rodnych, ale także słabą opieką nad zwierzętami oraz niedostateczną wiedzą hodowcy. Obecnie osiągnięcie zadowalającego poziomu płodności wymaga odpowiedniego zaopatrzenia krów w energię, białko, witaminy i związki mineralne. Jest to niezmiernie ważne zwłaszcza, że tylko dobrze utrzymane zwierzęta nie mające immunosupresji (hamowanie procesu wytwarzania przeciwciał i ciał odpornościowych) mogą sobie odpowiednio radzić z czynnikami zakaźnymi, na które są narażone.


Dr n. wet. Sylwia Kasprzak
Dr Justyna Zuzańska